sobota, 14 lutego 2026

Bezmiłość

Jeszcze wczoraj,
w ramionach twych się budziłam,
cała w żarze pocałunków,
gdzie dłonie splatały się w jedno,
a oczy mówiły więcej niż słowa.
Dziś,
cichutko płaczę w pustej pościeli,
tęsknię za oddechem twoim na szyi,
za tymi szeptami 
w nocy bezkresnej,
za spojrzeniami, 
co paliły duszę.
Wspólne noce – pełne uniesień,
pieszczot gorących,
 jak lato w nas,
dziś zamienione w chłód i milczenie,
w wieczory smutne, 
rozbite na pół.

Na cóż to życie bez miłości twojej?

Bez serc bijących w unisonie?

Na nic.

Tylko echo wspomnień 
i ból wielki...

niedziela, 8 lutego 2026

Jarzmo

Noszę w sobie iskry dawnej, 

bezcelowej miłości,  

a smutek ściska tak mocno, 

że rozrywa serce na strzępy.  


Chcę ją wyrzucić,

w noc, 

w pustkę,

w przepaść bez dna.

co nie zrani,  

I tylko obcemu mogę szepnąć, 

co boli w milczeniu.  


Tęsknota jak szpon, 

co drze klatkę 

do krwi,

do kości,

do utraty tchu.

A tlące się echa namiętności, 

 gasną w żalu ciszy.  


Marznę

A serce zamienia się w kamień.


Wybrałam Ciebie

O Ty!

Nieznajomy.

 Z eteru słów,  

posłuchaj 

– bo serce pęka.

I już nigdy nie zabije

w tą samą stronę.



niedziela, 1 lutego 2026

Iluzja

Żyję w oceanie dźwięków.

Cisza,

to mit pisarzy i poetów

i tych, 

co jej nie słyszą.

Gdzie jest oddech i ruch, tam nie ma próżni.

Więc cisza,

po prostu nie istnieje...

niedziela, 4 stycznia 2026

2026

Nazwać się fajną
i dzielną, taką co 
płakać już nie będzie, przez chłopców.
Nie czeka na nikogo,  
idzie własną drogą.
Zobaczyć Francję a może Rzym?
Najlepiej Japonię albo Wenecję.
Przejść obok znanych miejsc,
nic nie czuć, 
nic, nie pamiętać.
Trzymać się celów i iść, jak po swoje.
Nawet, a zwłaszcza wtedy, 
gdy jest trudno.
Krok po kroku, 
zmiana po zmianie.
Kupić tapetę w stylu Van Gogha
i to cholerne łóżko.
Stanąć na własne nogi.
Dbać o Rodziców jeszcze bardziej.
Rozmawiać z Nimi 
- jak najwięcej.
Pogodzić się z siostrą i nigdy już nie kłócić.
Nie być swoim cieniem.
Być blaskiem.
Trzymać się planu i nie odpuszczać.
Ból i tęsnknotę zatrzasnąć w szafię i jej nigdy nie otwierać.
Wyzbyć się przekonania o krzywdzie i zrozumieć,
że więcej nie dałoby się unieść.
Nie zadawalać się krótkim "cześć" i późnym "dobranoc".
Wierzyć w siebie.
Być miła
ale bez przesady.
Być mistrzem planowania
I wykorzystywania czasu.
Zmierzyć się.
Być obecna.


Szukać
tylko
siebie.