Kto mnie pokocha.
Tego zranić
muszę.
Nie mazac się.
Być bardziej obecna.
Przekonać mamę.
Skończyć co zaczęłam,
nie mówić słów na "k" i na "s",
nie robić dziwnych min
i nie przewracać oczami.
Słuchać częściej ptaków i patrzeć na gwiazdy.
Zapisywać sny,
codziennie tęsknić za dziadkiem
by nigdy nie zapomnieć.
Pomagać i
wymagać od siebie czegoś więcej, niż
pościelenia łóżka o 5:30.
Pić więcej wody a nie kawy.
Kupić krem pod oczy,
spać chociaż po 6 godzin.
Malować częściej i pisać więcej.
Zacząć czytać Orwella.
Śpiewać pod nosem.
Zrobić remont w głowie i mieszkaniu.
Kupić szafę i materac.
Uwierzyć czasem swojej skórze.
Zapomnieć o D i nigdy już o nim nie pisać.
Nie winić nikogo,
Zaczekać
na kogoś, kto nigdy nie odejdzie
i nie powie pewnych słów,
których nie da się zapomnieć.
Nie być nieczuła,
aby nie przegapić tej chwili,
na którą czekam każdego dnia.
Złapać to uczucie
i już nigdy z rąk nie wypuścić.